Inauguracja działalności

Działalność naszego stowarzyszenia zainaugurowaliśmy 25 lutego 2010 r. W tym dniu w gościnnej sali konferencyjnej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej p.w. Opatrzności Bożej odbyło się pierwsze z cyklicznych otwartych spotkań poświęconych wielokulturowości. Na spotkaniu pojawili się członkowie-założyciele stowarzyszenia, przedstawiciele działających we Wrocławiu mniejszości religijnych, narodowych i etnicznych, a także licznie zgromadzeni goście.

Bohaterem pierwszego spotkania był Piotr Borowski – aktor i reżyser, który zaprezentował nam swój film „Koniec pieśni”. Film niezwykły i poruszający, ukazujący świat, który odszedł bezpowrotnie – wielokulturową Białostocczyznę. Zakątek Polski, gdzie jeszcze trzydzieści lat temu rozbrzmiały wielojęzyczne pieśni – białoruskie, ukraińskie i rosyjskie, śpiewane przez staroobrzędowców, prawosławnych, Tatarów i Białorusinów.

Zimą 1980/81 roku Piotr Borowski, młody aktor związany z eksperymentalnym Teatrem Gardzienice, wyruszył z trójką przyjaciół na wyprawę do zapomnianych przez Boga i historię miejscowości nad północno-wschodnią granicą Polski. Przez trzy miesiące podróżowali pieszo od wioski do wioski, pokazując w świetlicach i prywatnych domach swój spektakl teatralny. Ludzie, w geście wdzięczności za przedstawienie, śpiewali artystom swoje pieśni, które Borowski utrwalał na taśmach magnetofonowych: białoruskie, ukraińskie i rosyjskie, świeckie i religijne. Po 27 latach powrócił do ludzi, którzy go wtedy przyjmowali, aby symbolicznie zwrócić im nagrane melodie. Była to wyprawa o wiele trudniejsza – wielu mieszkańców odeszło, a ich dorosłe dzieci i wnuki nie bardzo rozumiały, o co chodzi nieznajomemu, który z przenośnym odtwarzaczem puka do ich domów„.

Magiczny świat pieśni pogranicza okazał się „ponadkulturowy” i „ponadreligijny” – ten uniwersalny język równie silnie przemówił do zgromadzonych wśród nas prawosławnych, grekokatolików, Karaimów, Romów, Greków, Ukraińców i ludzi związanych z kulturą żydowską. Wszystkim dostarczył wielu wzruszeń i pobudził do refleksji nad przemijaniem – przemijaniem kultury, tradycji, ale też życia ludzkiego.

Jedna z uczestniczek spotkania podzieliła się takimi refleksjami:

„Koniec pieśni” to opowieść, którą trudno zapomnieć. W nagranych melodiach i śpiewach mieszkańców wschodniego pogranicza reżyser zatrzymał świat, który przeminął. Portrety ludzi starych, słabych, samotnych sprawiły, że po raz kolejny czułam się bezradna wobec dramatu, jakim jest przemijanie”.

Prezentacja filmu Piotra Borowskiego było zapowiedzią tego, co czeka nas na kolejnych spotkaniach. Chcemy zapraszać ludzi, którzy opowiedzą nam o swoim życiu, religii, kulturze, tradycji, przybliżą nam swoją tożsamość. Na tych spotkaniach chcemy zmuszać do refleksji, wywoływać emocje, pobudzać do dyskusji, a przede wszystkim zachęcać do poznania INNEGO.

Dodaj komentarz