Aktualności

Wykład w Muzeum Etnograficznym w ramach EDD 2015

„Gdzie Wschód zetknął się z Zachodem, czyli ikony Jerzego Nowosielskiego
i Adama Stalony-Dobrzańskiego w prawosławnych świątyniach
Dolnego Śląska”

Stowarzyszenie Edukacyjne Wieża Babel zaprasza 19 września o godzinie 15.30 do Muzeum Etnograficzne, ul. R. Traugutta 111/113 na wykład, w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa 2015.

Po zakończeniu II wojny światowej Wrocław był jednym z miast, do których trafiła wysiedlona ze wschodnich terenów Polski ludność wyznania prawosławnego. Zaistniała wówczas potrzeba utworzenia dla niej parafii w istniejących już kościołach rzymsko-katolickich czy protestanckich. Wykład Anny Siemieniec dotyczy sztuki sakralnej Adama Stalony-Dobrzańskiego i Jerzego Nowosielskiego oraz adaptacji przez prawosławnych artystów z Krakowa wnętrz kościołów budowanych w tradycji Europy zachodniej na potrzeby liturgii obrządku wschodniego.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Wieża Babel poleca

W 2014 roku Muzeum Etnograficzne, Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu zrealizowało projekt „Dolny Śląsk. Lud, jego zwyczaje, sposób życia, pieśni, muzyka
i tańce…”. Powstało 15 filmów edukacyjnych poświęconych powojennemu osadnictwu na Dolnym Śląsku. Filmy te przedstawiając losy, zwyczaje i folklor muzyczny ludności autochtonicznej oraz przybyszów, stanowią zarazem multimedialny tom dedykowany Oskarowi Kolbergowi. Dopełniają jego opracowanie „Lud, jego zwyczaje…”
o problematykę regionu dotkniętego dramatem przymusowych przesiedleń oraz przerwaniem tradycji kulturowej. Mieszkańcy Wrocławia mieli możliwość obejrzenia
w trakcie 3 spotkań następujące filmy: Karaimi, Grecy i Macedończycy, Żydzi, Niemcy, Polscy reemigranci z Francji.

Kolejne czwarte już spotkanie filmowe, które odbędzie się 6 marca w gmachy Muzeum przy ulicy Traugutta 111/113 o godzinie 18, poświęcone będzie Ukraińcom i Polskim reemigrantom z Bukowiny rumuńskiej. Pokazy filmowe są otwarte dla wszystkich Wrocławian.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

„W poszukiwaniu utraconego krajobrazu”

Ostatni w 2014 Salon Wieży Babel poświęcony był twórczości filmowej Leo Kantora – Żyda polskiego pochodzenie urodzonego w Charkowie, potem mieszkającego
w Strzegomiu na Dolnym Śląsku, a po 1969 roku w Sztokholmie. Jego film, który uczestnicy spotkania mogli obejrzeć „W poszukiwaniu utraconego krajobrazu” pokazuje Dolny Śląsk, gdzie Leo Kantor spędził szczęśliwe dzieciństwo. Jednak jego opowieść ma znacznie szerszą perspektywę. Przywołuje w niej nie tylko dzieje żydowskich repatriantów i osiedleńców, którzy zamieszkali na tym terenie po II wojnie światowej, ale opowiada historie ich poprzedników – Żydów niemieckich, którzy pozostawili po sobie w spadku cmentarze, nieliczne synagogi i wiele obiektów użyteczności publicznej.

Postać publicysty przedstawiła Tamara Włodarczyk autorka publikacji o dolnośląskich Żydach. Od 1999 roku zawodowo związana z organizacjami żydowskimi, gdzie zajmowała się m.in. ochroną dziedzictwa żydowskiego (patrz galeria).

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Msza ormiańska

Kolejna msza ormiańska odbyła się 1 marca 2015, a sprawował ją ks. Rafał Krawczyk, proboszcz ormiańskokatolickiej parafii centralnej w Warszawie. Ormianie kojarzeni są
z kościołem dominikanów przy pl. Dominikańskim. Od czasu, gdy został podźwignięty
z ruiny, w którą zamienił się podczas Festung Breslau, to w nim zawsze zbierali się oni na liturgię. I to przy nim stanął niedawno chaczkar, monument ormiański, który upamiętnia ludobójstwo, jakiego dopuścili się na Ormianach Turcy i nacjonaliści ukraińscy (więcej na stronie).

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Prypadok” we Wrocławiu

3 października w Muzeum Etnograficznym odbyło się podsumowanie tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa, które odbywały się pod hasłem „Dziedzictwo – źródło tożsamości”. Stowarzyszenie Edukacyjne Wieża Babel, kontynuując tradycję lat ubiegłych, gościło w murach Muzeum łemkowski zespół „Prypadok”. Artyści zaprezentowali tradycyjne pieśni łemkowskie, ukraińskie i rosyjskie. Propagując dziedzictwo narodowe, młodzi wykonawcy podtrzymują swoją tożsamość, a poprzez śpiew, we własnych aranżacjach, pozwalają odkryć na nowo coś, co zostało stworzone przed nimi. Posłuchajcie sami: https://www.youtube.com/watch?v=SNN9CJU6RMQ

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Przed wakacjami

Stowarzyszenie Edukacyjne Wieża Babel tradycyjnie przez okres wakacji zawiesza działania edukacyjne. Pierwsze półrocze spotkań, podczas których tożsamość narodowa gości Salonu Wieży Babel wyrażana była sztuką przez nich uprawianą, zakończył mini koncert wrocławskiego artysty bułgarskiego pochodzenia Dimczo Angełowa. Atmosferą tego majowego spotkania najlepiej oddaje fotoreportaż (patrz galeria zdjęć).


* * * * * * * * * * * * * * * * *

Jerozolima 1967-2013

9 kwietnia 2014 uczestników Salonu Wieży Babel gospodarze spotkania – Anna Stefaniszyn i Dawid Hadar, zabrali w podróż w czasie po Jerozolimie. Najpierw dzięki fotografiom Dawida Hadara przenieśliśmy się do Jerozolimy z drugiej połowy lat 60., dokładniej z okresu wojny sześciodniowej. Autor, jako fotograf wojskowy, zatrzymywał w kadrze codzienne życie miasta, ludzi, miejsca, sytuacje zetknięcia się
2 kultur- żydowskiej i arabskiej. O każdym zdjęciu Dawid Hadar opowiadał historie, które towarzyszyły ich powstawaniu. Cały pokaz był przez to bardzo osobisty. Niektóre
z tych miejsc mogliśmy ponownie zobaczyć dzięki fotografiom zrobionym przez Annę Stefaniszyn w 2013 roku.

Tak więc podróżowaliśmy po mieście uważanym za święte dla Żydów, Chrześcijan
i Muzułmanów, owianym legendami, mitami i świętością na przestrzeni 50 lat.

Kwietniowy Salon Wieży Babel można podsumować słowami piosenki: „i tak się (było) trudno rozstać”, bo pytań i propozycji kolejnych spotkań z naszymi gośćmi było tak wiele , że spotkanie skończyło się w późnych godzinach wieczornych.

Zdjęcia ze spotkania dostępne w galerii.


* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Pieśni i ballady greckie

19 marca na Salonie Wieży Babel wystąpił z recitalem pieśni i ballad greckich Ilias Wrazas – pracownik naukowy Uniwersytetu Wrocławskiego, Instytutu Studiów Klasycznych, Śródziemnomorskich i Orientalnych, autor książek takich jak: Zbawca Boga, Kuszenie Nikosa Kazantzakisa czy Dyskomfort (nowo) Greków. Profesor zaczarował słuchaczy i swoim głosem i refleksjami na temat wykonywanych utworów, co uwiecznił fotograf naszych spotkań Joanna Herbut- Ślusarczyk, na zdjęciach dostępnych w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Serbołużyczanie

21 lutego 2014 Salon Wieży Babel gościł dr Petra Kaletę z Uniwersytetu Karola
w Pradze, który przestawił słuchaczom Serbołużyczan. Łużyczanie, określani także jako Serbołużyczanie lub Serbowie Łużyccy, terytorialnie usytuowani na wschodnich rubieżach wymarłej już Słowiańszczyzny Połabskiej są najmniejszym narodem slowiańskim. Społeczność ta zaczęła kształtować się w VI wieku, a jej początek dały plemiona Łużyczan i Milczan wywodzące się z tzw. plemion serbskich. Obecnie Serbołużycznie zamieszkują tereny wschodnich landów Niemiec i skupieni są  wokół
2 ośrodków: Cottbus i Budziszyn.

Dr Kateta przedstawi Serbołużyczan poprzez potencjał intelektualny poetów, lingwistów, pisarzy serbołużyckich, którzy przyczynili się do kształtowania i rozwoju kultury i tożsamości na przestrzeni wieków. Dopełnieniem wykładu dr Kalety były wypowiedzi przedstawicieli Towarzystwa Polsko-Serbołużyckiego Oddział Wrocław na temat obecnej sytuacji Serbołużyczan jako mniejszości narodowej Niemiec.

Zdjęcia ze spotkania można obejrzeć w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *


Spotkanie z „Czarodziejem Słowa”

22 stycznia Salon Wieży Babel w ramach projektu: „Moja tożsamość w moim mieście moją sztuka wyrażana” gościł poetę pochodzenia tatarskiego – Musę Czachorowskiego. Gość Wieży Babel rozpoczął swój wieczór rozważaniami na temat dzisiejszego stanu współczesnej poezji i poetów. Brak zapotrzebowania na tego rodzaju tworczość oraz brak możliwości propagowania w dostępnych dla odbiorcy periodykch literackich sprawia, że stajemy się ubożsi o tę, jakże piękną, formę przedstawiania świata.

Tak poezję Musy Czachorowskiego scharakteryzowała jedna z uczetniczek spotkania, Ewa Solska: „Odkryłam i polubiłam Musę poetę – tego  Czarodzieja Słowa, Jego własną wizję świata, Jego piękne, poetyckie etiudy pełne nostalgii za urodą ziemi dzieciństwa, rozświetlone rozmigotanym światłem, wypełnione spokojem cienia…”.

Polecamy gorąco poezję Musy Czachorowskiego i jego tomiki poetyckie a w szczególności: W życiu na niby (2006) Samotność (2008), Poza horyzontem (2010) oraz Jeszcze tylko ten step (2013).

Zdjęcia ze spotkania można obejrzeć w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Prawo do religii, czyli co znaczy koszer dla Żydów?

Z perspektywy osoby wychowanej w rodzinie z tradycjami myśliwskimi, mającej bardzo ogólną i błędną, jak się okazało wiedzę na temat koszeru, przyznaje, że rozpoczęłam spotkanie nastawiona dosyć sceptycznie, ale również z ciekawością.

W powszechnym przekonaniu, koszer to np. żydowska dieta, aby jedzenie było koszerne nie może być przygotowywane przez kobietę, koszerne znaczy zdrowe itp.
- otóż nic bardziej mylnego. Koszer został opisany w Talmudzie i najbardziej ogólnie oznacza świadome jedzenie, wybór tego co jemy, który płynie z przykazań i tradycji. Żydzi wierzą, że wszystko co jemy jest dziełem Boga, a koszer zaczyna się już na etapie hodowli zwierząt i uprawy roślin.

Najważniejsze o czym powinniśmy wiedzieć, chcąc zrozumieć jak „jedzą Żydzi” to, że przede wszystkim: jedzą tylko określone gatunki zwierząt, ptaków, ryb, zwierzęta zabijane są w określony sposób (Szechita) i jedzą tylko konkretne części ciała (przednie części). Jest zakaz spożywania krwi, mieszania pokarmu mlecznego
i mięsnego, szczególny jest sposób przygotowywania posiłków oraz ich jedzenia (tylko na siedząco).

Wszystkie ograniczenia dotyczące przygotowywania jedzenia jak np. odciąganie krwi z mięsa, przesiewanie produktów sypkich, płukanie i rozdzielanie na części warzyw, używanie osobnych naczyń do dań mięsnych, osobnych do mlecznych i wiele innych, osobie takiej jak ja wydaje się niepotrzebną komplikacją. Jednak w obliczu argumentów i głębokiej wiary Żydów w to, że tak nakazuje im Bóg, powoduje wielki szacunek
i zrozumienie.

Stosowanie zasad koszernego jedzenia jest dla Żydów identyfikacją religijną i etniczną, znakiem wolności, tradycji i posłuszeństwem wobec Boga.

„…bez Tory nie ma chleba, bez chleba nie ma Tory …” Rabin Jozef Iccchak z Lubawicza powiedział: (…) lepiej jest jeść, aby się modlić niż modlić się, aby jeść (…).

Adrianna Onyszczak

Zdjęcia ze spotkania można obejrzeć w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

O Czeczeńcach i innych narodach Kaukazu

Czeczenia – co o niej wiemy? Niewiele. Jakie mamy skojarzenia? Wojna, bieda, żebractwo. My Polacy niestety często tak mamy, że kierujemy się stereotypami i bez konkretnego bodźca niewiele robimy, aby dowiedzieć się jak jest naprawdę, czy prawda nie jest ukryta niedaleko od nas, jak mawiał klasyk czasami „sześć stóp pod ziemią”, ale wtedy jest za późno. Jesteśmy zbyt mało dociekliwi, czasami za mało nam się chce w tym zabieganym życiu, ale dzięki Bogu (każdego wyznania), jest WIEŻA BABEL :)

Uczestniczenie w spotkaniach Wieży Babel dało mi już bardzo wiele, ale jednym z chyba najciekawszych spotkań, było to z dr. Krzysztofem Środą w dniu 2 października. Temat spotkania brzmiał: „O Czeczeńcach i innych narodach Kaukazu”.

Podróżuje on w miejsca, które nie są oczywiste, gdzie nie ma wyraźnego powodu żeby pojechać, podróżuje bo jest to dla niego pretekstem do pisania o świecie. Pierwsza podróż na Kaukaz była spowodowana przede wszystkim ciekawością, ale to podczas niej Krzysztof Środa poznał trzech ludzi, którzy zrobili na nim takie wrażenie, że jak sam mówi czuł, że jest im winien jeszcze jedną wizytę. Krzysztof Środa to człowiek
o niezwykłej erudycji i darze opowiadania. Nasza mimowolna niechęć, spowodowana zapewne wyżej wspomnianymi stereotypami i mglistym tak naprawdę pojęciem o co tak naprawdę chodzi w konflikcie na linii Czeczenia-Rosja, zniknęła bardzo szybko w obliczu pasji, faktów oraz bardzo plastycznej opowieści o pięknie Kaukazu.

Z opowiadań dr. Środy wyłonił się naród dumny, waleczny, zmuszony do tułania się po świecie, albo do zaakceptowania rządu lojalnego Rosji. Chociaż przygasła w nich trochę nadzieja do odzyskania niezależności i pełnej wolności, swoją prawdziwą dziką ojczyznę noszą w sobie a ona podąża często za nimi tak, jak wilk, który pojawił się pod Warszawą niedaleko obozu dla uchodźców. Wilk, którego nie powinno tam być, ale był
i czekał, bo znalazł swoich pobratymców.

Jedno spotkanie to zdecydowanie zbyt mało, aby w pełni zgłębić temat, więc czekamy być może na kolejne, a do tego czasu polecam sobie i Państwu książki Krzysztofa Środy.

Adrianna Onyszczak

Zdjęcia ze spotkania można obejrzeć w galerii (fot. www.tresstudio.pl).

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Zdarzyło się we wrześniu…

14 września w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa, które w bieżącym roku przebiegały pod hasłem „Nie od razu Polskę zbudowano”, Stowarzyszenie Edukacyjne Wieża Babel mieszkańcom Wrocławia przybliżyło dzieje społeczności prawosławnej w prezentacji multimedialnej „Moja prawosławna tożsamość w moim wielokulturowym mieście”.

Spotkanie uświetnił występ zespołu „Szołucha” wykonujący tradycyjne pieśnie ludowe: poleskie, ukraińskie, białoruskie, kozackie, śpiewem białym. Grupa śpiewacza składa się z szóstki przyjaciół, pasjonatów kultury wschodniej, na co dzień mieszkających w Warszawie, gdzie studiują i pracują. Co tygodniowe spotkania i próby pozwoliły im opracować wiele utworów, które kiedyś wykonywali ich dziadkowie, a które coraz częściej są zapominane. Małą część tego, co działo się w ową pamiętną sobotę we wrocławskim Muzeum Etnograficznym można zobaczyć tutaj.

24 września Stowarzyszenie Edukacyjne Wieża Babel zaprosiło Wrocławian na spacer śladami ikon i witraży prof. Nowosielskiego po świątyniach obrządku wschodniego: Katedrze Prawosławnej pw. Narodzenia Bogarodzicy i Katedrze Greckokatolickiej pw. Podwyższenia Krzyża Pańskiego. Spacer poprzedziła prezentacja multimedialna
o historii ikony, a także przenikaniu się sacrum i profanum w sztuce najwybitniejszego współczesnego polskiego ikonografa, którą przygotowała Anna Siemieniec- historyk sztuki.

Relacja fotograficzna ze spaceru do obejrzenia w naszej galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Wielokulturowy piknik Wieży Babel

25 maja na terenie Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. M. Lutra przy ulicy Wejherowskiej 28 odbył się – jako jedno z działań około-festiwalowych Kalejdoskopu Kultur – Wielokulturowy piknik Wieży Babel.

Na imprezę zorganizowaną przez Związek Karaimów w RP i Stowarzyszenie Edukacyjne Wieża Babel, oprócz przedstawicieli mniejszości narodowych i etnicznych naszego miasta i mieszkańców Wrocławia przybyli także: Dariusz Tokarz – Pełnomocnik Wojewody Dolnośląskiego ds. mniejszości narodowych i etnicznych, Leon Susmanek – Pełnomocnik Marszałka Województwa Dolnośląskiego ds. mniejszości narodowych
i etnicznych, Dorota Kozak-Rybska z Centrum Informacji i Rozwoju Społecznego, Elżbieta Berent i Paulina Suchecka z Muzeum Etnograficznego oraz osoby pracujące
w programie na rzecz społeczności romskiej: Maria Łój i Janusz Balkowski. Swoją obecnością zaszczycił nas Chad Wyatt – autor zdjęć kampanii „Jedni z wielu„.

Przy degustacji potraw ukraińskich, rosyjskich, arabskich, hiszpańskich oraz słodkości karaimskich można było porozmawiać o tradycjach kulinarnych różnych nacji. Wielką niespodzianką kulinarną dla uczestników spotkania był „kociołek cygański” przyniesiony przez grupę Romów wrocławskich ze Śródmieścia.

Zdjęcia z pikniku dostępne w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Romowie z „Kamieńskiego”

Arcytrudna sprawa koczowiska romskiego na ul. Kamieńskiego była tematem drugiego już w kwietniu Salonu Wieży Babel. Gośćmi spotkania byli Pełnomocnik Wojewody Dolnośląskiego ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych Dariusz Tokarz, nauczyciel m.in. dzieci romskich pani Maria Łój oraz członkinie Stowarzyszenia Nomada i Domu Spotkań im. Angelusa Silesiusa. Przybyły również dwie rodziny Romów z koczowiska.

Eskalacja konfliktu wokół koczowiska nie pozwala ludziom zaangażowanym w pomoc Romom na spokojny sen. Sami koczownicy czują ciągłe zagrożenie: otwarta wrogość niektórych mieszkańców Karłowic, to nic, bo przecież pomoc Romom niosą nie tylko organizacje pozarządowe, ale zwykli współczujący ludzie – często mieszkańcy tych samych Karłowic. Największym zagrożeniem tak naprawdę są zapowiadający „zlikwidowanie” koczowiska prawicowi nacjonaliści. Miasto wydaje się być bezradnym,
a przecież mogłoby stworzyć rozwiązanie modelowe, które wykorzystałoby propagandowo potwierdzając tym samym mit o wielokulturowości Wrocławia,
o szacunku dla baumannowskiego „innego”.

Romowie, którzy przyjechali do Cocofli, na pytanie czego potrzebują przede wszystkim, odpowiedzieli: pracy… Przyznają, że żebractwo jest dla nich ostatecznością. Chcieliby pracować i normalnie, godnie żyć. Jak mówią: mogą sprzątać, niektórzy znają się na pracy na budowie, mogą porządkować użytki zielone. Ich dzieci chcą się uczyć,
a fakt, że są zdolni potwierdza to, jak szybko uczą się języka polskiego.

Jakże szybko zapomnieliśmy od czego zaczynaliśmy swoją „karierę” na Zachodzie, czy to w Niemczech, czy też na wyspach. Rozwiązaniem doraźnym mogą być zlecenia prywatne: na porządkowanie ogrodów często nie mamy czasu – poprośmy Roma
o skoszenie trawnika. On to zrobi za grosze. Zobaczysz, jak solidnym będzie pracownikiem i polecisz go innym. Ale to nie wszystko.

Czy naprawdę w takim organizmie, jak wielkie europejskie miasto nie da się znaleźć kilkunastu, może dwudziestu miejsc pracy? Pracy, której nawet polscy bezrobotni nie chcą wykonywać? Czy byłoby dużym problemem znaleźć kilka (dziesięć?) mieszkań mało luksusowych, za które Romowie płaciliby niewygórowany czynsz?

Sytuacja nabrzmiewa z dnia na dzień. Miasto musi rozwiązać problem szybko
i systemowo z poszanowaniem praw człowieka, ale także w duchu wartości, na jakie się powołują jego włodarze. Nie można od tego odwracać głowy, ani chować jej w piasek…

Robert Błaszak

Zdjęcia ze spotkania dostępne w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

O Afryce i Afrykanach inaczej

10 kwietnia 2013r. mieliśmy okazję uczestniczyć w spotkaniu Stowarzyszenia „Wieża Babel”, które poświęcone było Afryce, a konkretnie Kamerunowi. O kontynencie, swoim kraju i jego mieszkańcach opowiadał Steves Donfak – student V roku Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych na Uniwersytecie w Łodzi.

Poza informacjami dotyczącymi sytuacji społeczno – polityczno – obyczajowej Kamerunu, mieliśmy również okazję usłyszeć o tym jak osoby pochodzące z tego kraju czują się w Polsce. Gość spotkania próbował zachęcić zebranych do mniej stereotypowego spojrzenia na Afrykę i jej mieszkańców. Nie każdy na przykład wie, że Afrykańczycy posługują się tysiącem języków, a w samym Kamerunie jest ich 250. Największym problemem tego kraju jest korupcja. Konsekwencją tego jest fala masowej emigracji, szczególnie wykształconych Kameruńczyków. Steves mówił też
o sztucznym podziale Afryki przez kolonizatorów (to słowo, którego bardzo nie lubi), powodującym brak integracji międzyregionalnej, a często nawet podziały wewnątrz rodziny.

Poza głównym gościem, na spotkaniu było jeszcze troje Kameruńczyków, którzy studiują i pracują w Polsce. A oto ich wrażenia z naszego kraju:
- zimno
- stereotypowe podejście – wg wielu Polaków Afryka to kraj
- trudny język
- odejście od wartości: rodziny, Boga
- spotkanie z przejawami rasizmu.

To czego im brak w Polsce to rodzina, wartości i rodzima kuchnia. Bo jak twierdzą, kuchnia europejska wygląda ładnie, odwrotnie zaś jest z kuchnią afrykańską. Nie wygląda najlepiej, ale za to jak smakuje! O tym mamy nadzieję przekonać się już wkrótce, gdyż stowarzyszenie Kameruńczyków w Polsce CAMPOL, które reprezentuje Steves, zapowiada serię działań propagujących wiedzę na temat ich kraju.

A w tym czasie spróbujmy zapoznać się z poradnikiem zredagowanym przez Pawła Średzińskiego „Czy Afryka jest krajem?”.

Ewa Koć-Wachowiak

Zdjęcia ze spotkania dostępne w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Palestyńczyków życie w Ziemi Obiecanej

27 lutego Agata Ferenc ze Stowarzyszenia Nomada i Przemysław Wielgosz – redaktor naczelny „Le Monde Diplomatique. Edycja polska” oraz uczestnik Kampanii Solidarności z Palestyną, zabrali uczestników Salonu Wieży Babel w podróż do „Ziemi Obiecanej”.

Nasi goście opowiadali o Palestynie tej nieznanej z mediów, wyzutej z polityki, choć nią przesiąkniętą. Dzięki ich wiedzy, a przede wszystkim dzięki ich bezpośrednim
i wielokrotnym spotkaniom z Palestyną mogliśmy spojrzeć na problem palestyński
z perspektywy zwykłych ludzi – mieszkańców Autonomii Palestyńskiej i poznać jego prawdziwe oblicze. Ich codzienne problemy, walka o przetrwanie, strach przed śmiercią oddalający od siebie rodziny mieszkające w odległości zaledwie 100 km, lecz nie odwiedzające się, bo podróżowanie to często igranie ze śmiercią.

Problem palestyński, to temat, o którym ciężko mówić obiektywnie, bez emocji. Temat o którym teoretyzowanie i dywagowanie tylko na podstawie suchych faktów historycznych nie oddaje w pełni panującej tam sytuacji. I choć Przemysław Wielgosz rozpoczął spotkanie krótkim wprowadzeniem historyczno-geopolitycznym obrazującym podłoże konfliktu palestyńsko-izraelskiego to pytania typu czyja prawda jest bardziej prawdziwsza? – czyje racje są bardziej słuszne Palestyńczyków czy Izraelczyków? - pozostają bez jednoznacznej odpowiedzi. Takie spotkania dają jednak możliwość wyrobienia sobie własnego zdania na zagadnienie prawa do ojczyzny narodu palestyńskiego.

Miłym akcentem był poczęstunek – w postaci falafelków (placuszków z ciecierzycy) – przygotowany przez restaurację Najadacze.pl.

Zdjęcia ze spotkania dostępne w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Katalończycy i Baskowie- prawo do ojczyzny czy separatystyczny nacjonalizm?

Przypadek czy intuicja, że w dniu przyjęcie przez parlament Katalonii „deklaracji suwerenności”, która nadaje jej prawo do samostanowienia i uznaje ją za niezawisły podmiot polityczny oraz prawny, na Salonie Wieży Babel 23 stycznia dyskutowano na temat separatystycznych dążeń Basków i Katalończyków.

Gość wieczoru Joaquinem Riquelme problem secesji dwóch prowincji Hiszpanii przedstawił z perspektywy kształtowania się państwa hiszpańskiego na przestrzeni dziejów. Wykład bogato ilustrowany mapami historycznych dał możliwość uczestnikom spotkania poznać źródła dążeń wolnościowych politycznych i demograficznych.

Historyczne ujęcie tematy pozwoliło także uniknąć jednoznacznych osądów poczynań tych nacji w swoich dążeniach do suwerenności. Wykład prowadzony w języku hiszpańskim tłumaczyła Magda Prukop, która uraczyła nas tradycyjną potrawą Tortilla de patatas, zaś Piotr Staszewski uświetnił mini koncertem flamenco.

Zdjęcia ze spotkania dostępne w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

„Cygan to Cygan”

Cygan to Cygan! A może Rom? To zaledwie jedno z wielu pytań jakie padły podczas grudniowego Salonu Wieży Babel.

Gościom zostały zaprezentowane zarówno zdjęcia bohaterów wystawy „Jedni z wielu”, która była efektem pracy amerykańskiego fotografika Chada Evansa Wyatta i Janusza Balkowskiego – prezesa zarządu Fundacji PROM, jak i zdjęcia przedstawiające drugą stronę obiektywu – Chad i jego modele podczas pracy. Setki ujęć, godziny poświęcone każdej sesji i tysiące przejechanych kilometrów przez Chada i Janusza. Dzięki temu wysiłkowi Wrocławianie mieli okazję poznać Romów , którzy czują się również Polakami
i którzy funkcjonują w społeczeństwie jak każdy inny obywatel. Każdy portret niósł ze sobą odrębną historię. Dla tych, którzy nie mieli okazji zobaczyć wystawy czy wziąć udziału w spotkaniu Wieży Babel oraz dla tych, którzy najzwyczajniej czują niedosyt, dobra wiadomość – niebawem ukarze się album przedstawiający wszystkie zdjęcia projektu „Jedni z wielu„.

Jak się okazało prezentacja projektu stała się świetnym pretekstem nie tylko do poznania społeczności romskiej w Polsce, ale także do poruszenia tak ważnego tematu jak działania władz na rzecz edukacji międzykulturowej. Mieliśmy to szczęście,
że naszym gościem był również Dariusz Tokarz, pełnomocnik wojewody dolnośląskiego ds. mniejszości narodowych i etnicznych, który z chęcią zabrał głos w poruszonej kwestii.

Wieża Babel ma nadzieję, że takie właśnie projekty jak „Jedni z wielu” będą pokazywały potrzebę edukacji międzykulturowej już od najmłodszych lat i z czasem Rom będzie przywoływał również dobre skojarzenia.

Zdjęcia ze spotkania dostępne w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Słów kilka o…

Janusz Bolkowski – prezes Fundacji Integracji Społecznej „Prom”, która swoją działalność rozpoczęła w 2004 roku. Pan Bolkowski jest współautorem książki pt. „Romowie Roma Romanies”, która przybliża czytelnikowi kulturę i historię Romów.
Od lutego bieżącego roku, fundacja „Prom” realizuje projekt pt. „Romskie Odrodzenie”. Celem projektu jest poprawa wizerunku Roma wśród mieszkańców Dolnego Śląska. Kampania społeczna, która jest prowadzona w ramach tego projektu nosi tytuł „Jedni
z wielu”.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Kim są Kurdowie?

14 listopada 2012 uczestnicy kolejnego spotkania Salonu Wieży Babel przenieśli się w świat, którego na mapie, zwłaszcza tej politycznej, na próżno szukać. Jego granice wyznaczają głównie góry-to one są prawdziwymi przyjaciółmi Kurdów. Jednym z nich jest Alji Maow, którego Stowarzyszenie miało zaszczyt gościć w Cocofli Bar.

Spotkanie „Kim są Kurdowie?” wzbudziło wiele emocji zarówno po stronie prelegenta jak i publiczności. Mówiliśmy wiele o walce o niepodległość Kurdystanu, o polityce
i interesach, w które Kurdowie zostali uwikłani. O trudnościach z jakimi się spotykają
i o konsekwencjach pewnych działań, które miały prowadzić do wolności, a przynosiły koleje represje, deportacje i prześladowania. Tym bardziej godne podziwu jest zachowanie własnej, kurdyjskiej kultury, języka, wartości rodzinnych. Brak wolności do bycia Kurdem nie niszczy w nich miłości do swojego narodu i jego kultury. To ludzie pełni ducha walki i jednocześnie kochający życie. Temu wszystkiemu dał wyraz Alji swoim wystąpieniem uwieńczając je pięknymi, pełnymi emocji pieśniami.

Nikt nie wie jak potoczą się dalsze losy Kurdystanu, ale to czego z pewnością należy życzyć Kurdom, to by nie zaprzestali walczyć o swoja tożsamość i aby siła, którą
w sobie mają, nigdy nie ustała.

Zdjęcia ze spotkania można obejrzeć w naszej galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Słów kilka o…

Alji Maow- Kurd urodzony w Al-Hasaka, w północnej Syrii. W Polsce od 1996 roku. Ukończył studia magisterskie, a następnie doktoranckie na kierunku informatyka na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Techonologicznym w Szczecinie. Obecnie jest pracownikiem Uniwersytetu Szczecińskiego oraz firmy Nokia Siemens Networks we Wrocławiu. Przedstawiciel Kurdyjskiej Rady Narodowej w Syrii na Polskę.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Cała prawda o Tybecie

Stowarzyszenie Edukacyjne „Wieża Babel” w kolejnym sezonie swej działalności rozpoczęło nowy cykl spotkań pt. „Prawo do wolności, prawo do ojczyzny, prawo do życia”. W czasie tych spotkań przybliżane będą nacje na świecie, którym tych praw się odmawia bądź są one ograniczane.

17 października na pierwsze spotkanie z tego cyklu „Wieża Babel” zaprosiła nas do urokliwej księgarnio-kawiarni Cocofli, zlokalizowanej przy ul. Włodkowica 9. To właśnie tam, przy liczne zebranym gremium, dr Jarosław Kotas przedstawił nam problemy współczesnego Tybetu. Nie obyło się bez krótkiej lekcji historii, która wprowadziła nas w tematykę spotkania. Prelegent przedstawił także zarys konfliktu chińsko-tybetańskiego, uwzględniając warunki terytorialne, ekonomiczne i gospodarcze państwa na „dachu świata”.

Od połowy XX wieku Tybet znajduje się pod okupacją chińską, na czym cierpi przede wszystkim dziedzictwo narodowe kraju. Nie sposób nie zauważyć jak bardzo państwo chińskie ingeruje w wewnętrzne sprawy Tybetu, nie przestrzegając podpisanych porozumień. Krwawo stłumione powstanie w 1959r. zmusiło Dalajlamę XIV do ucieczki do Indii, gdzie stanął na czele tybetańskiego rządu emigracyjnego.

Przebywający do dziś na emigracji przywódca narodu tybetańskiego próbuje pokojowo rozwiązać konflikt i zwrócić uwagę społeczności międzynarodowych na sytuację Tybetu.

Goście Salonu Wieży Babel chłonęli wiedzę przekazywaną przez dr Kotasa, zaś prelegent pod koniec spotkania bardzo wyczerpująco odpowiadał na pytania zadawane przez uczestników. Spotkanie przebiegało w tak miłej atmosferze, że żal było się rozstawać. Jednak już w połowie listopada spotkamy się na kolejnym Salonie „Wieży Babel” poświęconym Kurdom.

Zdjęcia ze spotkania można zobaczyć w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

Słów kilka o…

Dr Jarosław Kotas- pracownik naukowy Uniwersytetu Wrocławskiego i Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. Adiunkt w Instytucie Stosunków Międzynarodowych UWr oraz WSB. W 1997 roku obronił pracę doktorską na Uniwersytecie Jagielońskim z zakresu prawa międzynarodowego publicznego. Zainteresowania badawcze Pana Jarosława Kotasa oscylują wokół: kultury Zhang-Zhung, Tybetu, buddyzmu tybetańskiego, polityki azjatyckiej, uczestnictwa Azji w życiu międzynarodowym, oraz teorii prawa międzynarodowego. Był stażystą w Oxford University i Tobbias Asser Institute
w Hadze. Odbył dwie tury badań w Dolinie Spiti w Indiach, które chciałby kontynuować.

* * * * * * * * * * * * * * * * * *

„Lepiej różni, a nie dzieli…”

19 września 2012 w trakcie spotkania Wieży Babel gość Salonu ks. profesor Michał Czajkowski na wstępie zakwestionował użycie w tytule spotkania „Co nas łączy, co nas dzieli” słowa d z i e l i. Różnice nie muszą dzielić, różnice nas różnią- przekonywał biblista. Wzajemnie nas wzbogacają, dostarczają informacji na nasz temat. Bo istotą każdego kościoła powinien być sam Bóg, a dróg do Niego prowadzących może być wiele i my swoim ograniczonym wzrokiem możemy ich nie dostrzegać, ale mogą one być widoczne i właściwe dla innych. Duchowny przedstawił także podobieństwa oraz różnice pomiędzy katolicyzmem, a prawosławiem.

Ksiądz Czajkowski odniósł się także do podpisanego przez patriarchę Cyryla I i abp Michalika przesłania wzywającego do pojednania Polski i Rosji. Na pytanie „Czy to jest dobry czas, aby przesłanie wprowadzać w życie?”-odpowiedział : „Zawsze jest dobry czas na dialog. I zawsze można znaleźć wytłumaczenie, że czas jest zły, bo zawsze znajdą się osoby, które kwestionują dialog. Dialog z jednej strony polega na rozmowach na szczycie, ale najważniejsze wydarza się na dole, pomiędzy wyznawcami jednej i drugiej religii” i przytoczył poniższe słowa:

„W Chrystusie Bóg jednał ze sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania (2 Kor 5,19). W poczuciu odpowiedzialności za teraźniejszość i przyszłość naszych Kościołów i narodów oraz kierując się pasterską troską, w imieniu Kościoła Katolickiego w Polsce i Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, zwracamy się ze słowem pojednania do wiernych naszych Kościołów, do naszych narodów i do wszystkich ludzi dobrej woli”.

Zdjęcia ze spotkania można zobaczyć w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

„Co nas łączy, a co dzieli”

„Nie mamy innego sposobu ani innego środka przezwyciężenia różnic,
jak tylko dialog – uczciwy i szczery dialog”
- patriarcha Bartłomiej I

„Dialog katolicko-prawosławny jest dialogiem trudnym i wymagającym- ocenia
ks. Wacław Hryniewicz- Co było do przewidzenia jeszcze przed jego rozpoczęciem”.
O problemach dotyczących tego dialogu będziemy mogli porozmawiać na pierwszym, po przerwie wakacyjnej, Salonie Wieży Babel.

Spotkanie „Co nas łączy, a co dzieli” odbędzie się 19 września o godzinie 18:00
w sali konferencyjnej Restauracji „Dwór Polski”(Rynek 5). Będzie ono o tyle ciekawe,
iż o tematyce związanej z Prawosławiem będzie mówić osoba nie-prawosławna,
a mianowicie wybitny biblista ks. prof. Michał Czajkowski.

Serdecznie zapraszamy! :-)

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

„U Nas na Podlasiu…”

8 września br. w Muzeum Etnograficznym zwyczaje i obrzędy prawosławnego Podlasia przedstawiał Doroteusz Fionik- etnograf, historyk oraz założyciel prywatnego Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach wraz z Anną Fionik i Pauliną Majstrowicz - wokalistkami z zespołu „Żemerwa” i Masymem Fionikiem. Spotkanie odbyło się w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa.

Podlasie to kraina, w której wiejska kultura była bardziej powszechna niż miejska.
W związku z tym głównym zajęciem było uprawa roli. „Droga od wysiewu żyta do bochenka chleba na stole była długa i mozolna. Stanowiła swoisty rytuał- zamknięty cykl oparty na licznych wierzeniach, zwyczajach powiązanych z głęboką chłopską religijnością (Irena Matus „Lud nadnarwiański”). Dlatego też goście zaprezentowali tradycje i ludowe rytuały związane z okresem wiosenno-letnim.

Doroteusz Fionik, wybitny znawca podlaskiego regionu poprzez swoją działalność stara się, aby zwyczaje i obrzędy, związane z tym terenem nie zostały zapomniane. Próbuje zaszczepić w młodym pokoleniu miłość do tradycji i do regionu. Jego praca przynosi wspaniałe efekty, co można było zobaczyć podczas prezentacji multimedialnej, wzbogaconej pieśniami obrzędowymi wykonywanymi tradycyjnym śpiewem białym oraz grą na kobzie podlaskiej, którą zaprezentował jedenastoletni Maksym Fionik. Uczestnicy spotkania zostali także zaproszenia do udziału w dwóch ludowych tańcach, tzw. Korowodach.

Zdjęcia ze spotkania można zobaczyć w galerii.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Nowa zakładka na naszej stronie!


Na naszej stronie  pojawiła się niedawno nowa zakładka- KALENDARIUM. Pragniemy umieszczać w niej wydarzenia dotyczące wielokulturowości Wrocławia, które co miesiąc ubogacają kalendarz imprez naszego miasta.

Zapraszamy do częstego odwiedzania naszej uaktualnionej strony, a wszystkie organizacje i stowarzyszenia, które chciałyby aby także ich wydarzenia znalazły się
w Wielokulturowym Kalendarium Wrocławia prosimy o kontakt: wieza-babel.eu@wp.pl .

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *


Możliwość komentowania jest wyłączona.